Rzecznik Ubezpieczonych

Wyszukiwarka:

Wczytuję
Rzecznik Ubezpieczonych > Aktualności z rynku > Oświadczenia w sprawie przejścia z OFE do ZUS będzie można składać osobiście w oddziale ZUS, pocztą lub przez internet

Oświadczenia w sprawie przejścia z OFE do ZUS będzie można składać osobiście w oddziale ZUS, pocztą lub przez internet

Zgodnie z proponowanymi przez rząd zmianami w II filarze, blisko 16 mln osób dziś ubezpieczonych w OFE domyślnie znajdzie się w ZUS.  Potem będą mieli oni trzy miesiące (do końca czerwca 2014 r. ), aby zdecydować, czy zapiszą się do OFE. Jeśli podejmą taką decyzję, to do ZUS złożą deklarację, w której wskażą, do którego funduszu ma być wysyłana ich składka emerytalna  - informuje  "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr  z  09.10.2013 r.).  Oświadczenia w tej sprawie można będzie składać osobiście w oddziale zakładu ubezpieczeń, pocztą lub przez internet - pisze gazeta,  powołując się na  Izabelę Leszczynę, wiceminister finansów,  według której  takie rozwiązanie proponuje resort pracy  w projekcie ustawy. I tak, deklaracja przez internet będzie możliwa poprzez zaufany profil ePUAP , czyli  specjalne konto,  służące  do kontaktów z administracją publiczną, w tym ZUS. "Wyszliśmy z założenia, że sposób złożenia oświadczenia powinien być jak najmniej uciążliwy dla obywateli" - mówi o ostatecznej wersji rozwiązań Izabela Leszczyna.  Jednak - w opinii dziennika  -  dla wielu  najmniej skomplikowane może się jednak  okazać wysłanie deklaracji pocztą, albowiem dla wielu osób chęć dokonania wyboru między ZUS i OFE może oznaczać konieczność założenia tego profilu.
"DGP" pisze, iż  jeśli ubezpieczony nie wybierze OFE z automatu, wówczas znajdzie się w ZUS. Decyzję będzie można zmienić najpierw po dwóch, a potem co cztery lata.
Największe obawy budził do tej pory sposób składania deklaracji. Początkowo resort pracy chciał, by deklaracje mogły być składane tylko w oddziałach ZUS. To w znaczący sposób ograniczałoby liczbę osób, które się do  OFE  zapiszą - podkreśla "DGP".

Spór o OFE coraz bardziej intensywny

Rośnie temperatura dyskusji ekonomistów w sprawie planowanych przez rząd zmian w systemie emerytalnym - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 08.10.2013 r.).Niedawno  Jan Krzysztof Bielecki", przewodniczący Rady Gospodarczej przy Premierze w "wywiadzie dla money.pl. określił wystąpienia Leszka  Balcerowicza,  w sprawie planowanych przez rząd zmian w OFE "krzykiem urażonych ludzi, którzy mienią się być obrońcami pieniędzy Polaków, a tak na prawdę nimi nie są".  Zdaniem Balcerowicza - pisze dziennik - " Bielecki powtórzył nieprawdy nt. II filaru, jakie wielokrotnie dementowało wielu ekonomistów  (...)".Do starych nieprawd dodał nowe – odnośnie pojęcia i obliczeń tzw. długu ukrytego. Bielecki zdaje się nie wiedzieć (albo udaje, że nie wie), że obliczenia FOR są oparte na zaleceniach Parlamentu Europejskiego z marca 2013". Jak przypomina gazeta,  jest to  kolejna tak ostra reakcja byłego wicepremiera na propagandę rządu w sprawie OFE. . "Bardzo ostro na temat Balcerowicza wypowiadał się też ostatnio minister finansów Jacek Rostowski, zarzucając mu, że wprowadził Polaków w pułapkę jaką były OFE oraz że nadużywa swojej wiedzy ekonomicznej do celów politycznych". W obronie Balcerowicza stanął wówczas były premier Jerzy Buzek. Według „Rz",  "Buzek chce do swoich racji przekonać prezydenta Bronisława Komorowskiego, który może zawetować ustawę".

Pomysł oskładkowania wszystkich umów - zleceń kuriozalny?

Zakład Ubezpieczeń Społecznych domaga się składek od wszystkich umów -zleceń, aby uniknąć problemów przy ich wyliczaniu - pisze "Puls  Biznesu"(Nr z 07.10.2013 r). Zdaniem Zbigniewa Derdziuka, prezesa ZUS, w ten sposób  poprzez… nałożenie składek emerytalnych i rentowych na wszystkie umowy-zlecenia, będzie można rozwiązać problem nieuczciwości zleceniobiorców. "Oskładkowanie wszystkich umów- zleceń byłoby korzystne zarówno dla zleceniobiorców, gromadzących pieniądze na przyszłą emeryturę, jak i dla zarządzanego przez ZUS FUS,  który byłby w ten sposób zasilany dodatkowymi wpływami ze składek. Takie rozwiązanie uprościłoby także relacje ubezpieczony — płatnik, gdyż wyeliminowane zostałyby sytuacje sporne, w których np. za błędne zsumowanie podstawy wymiaru przez ubezpieczonego odpowiedzialność ponosi płatnik" - twierdzi w dzienniku Jacek Dziekan, rzecznik prasowy ZUS.
"PB" przypomina, iż  nowy mechanizm ozusowania umów-zleceń został niespodzianie skrytykowany przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). ZUS ostrzegał, że projekt, który przerzuca na firmy odpowiedzialność za błędy, niedopatrzenia i oszustwa zatrudnionych, doprowadzi do eskalacji sporów między płatnikiem a zleceniobiorcą.  Zakład proponuje, by obciążyć składkami emerytalnymi i rentowymi wszystkie umowy-zlecenia. Krytycznie o pomyśle ZUS wypowiada się natomiast Wojciech Nagel, ekspert Business Centre Club (BCC) ds. ubezpieczeń społecznych, oceniając go jako "kuriozalny". " Gdy się nie przeprowadza reform finansów publicznych, dąży się do opodatkowania i oskładkowania wszystkiego, co możliwe" - komentuje Nagel.

Na horyzoncie "trzeci  rozbiór"  OFE

Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI   uważa, iż "rządowe propozycje zmian w systemie emerytalnym to drugi rozbiór OFE. (...). Na horyzoncie widzę już trzeci rozbiór" - podaje "Gazeta Wyborcza"(nr z 09.10.2013 r.), relacjonując debatę na temat OFE, zorganizowanej przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. Zdaniem "Wyborczej", z debaty wynika, iż ewentualne straty agresywnie inwestujących funduszy emerytalnych w najbliższej głębokiej bessie dadzą argument do ostatecznej ich likwidacji. I tak, pierwszy etap obcinania filaru kapitałowego odbył się na początku 2011 r., kiedy rząd obniżył składkę do funduszy z 7,3 do 2,3 proc. Założono wtedy, że składka systematycznie będzie rosła, w tym roku doszła do 2,8 proc., żeby w 2017 r. sięgnąć do 3,5 proc. Obecnie w najnowszym rządowym planie składka zostanie ustalona na sztywnym poziomie 2,92 proc. , natomiast same OFE zostaną mocno okrojone. "Rząd chce zabrać połowę oszczędności zgromadzonych w funduszach: obligacje skarbowe i drogowe. Nawet te środki, które w OFE zostaną, mają być na dziesięć lat przed przejściem na emeryturę stopniowo przenoszone do ZUS" - twierdzi "GW". Jednocześnie przyszli emeryci mają sami zadecydować, czy chcą nadal odkładać część swojej składki w OFE, czy całość kierować do ZUS. Natomiast  "trzeci rozbiór" mogłaby sprowokować nowa polityka inwestycyjna OFE, zgodnie z którą fundusze nie będą mogły inwestować w obligacje skarbowe. W zamian rząd zapowiada "uwolnienie dotychczasowych limitów inwestycyjnych na pozostałe instrumenty, m.in. na akcje giełdowych spółek, obligacje korporacyjne i samorządowe. Poszerzy się oferta inwestycyjna funduszy - m.in. o samorządowe obligacje przychodowe i instrumenty pochodne. OFE będą mogły pożyczać papiery wartościowe. Staną się w praktyce funduszami akcyjnymi" - wyjaśnia dziennik.

Informacje prasowe z rynku

24.07.2014 - Ubezpieczenia majątkowe

Nie każdy ubezpieczyciel w podstawowym zakresie ochrony chroni od szkód przepięciowych

czytaj więcej



24.07.2014 - Ubezpieczenia na życie

RzU i UOKiK: nie dla pozbawienia konsumenta możliwości wnoszenia powództwa w projekcie zmian k.p.c.

czytaj więcej



24.07.2014 - Zabezpieczenie emerytalne

Inwestycje zagraniczne OFE mogą być niebezpieczne dla polskiej gospodarki

czytaj więcej