Rzecznik Ubezpieczonych
Rzecznik Ubezpieczonych > Publikacje > Artykuły pracowników i współpracowników > Krystyna Krawczyk - Wybrane zagadnienia dotyczące składki ubezpieczeniowej - Monitor Ubezpieczeniowy nr 40 - grudzień 2009

Krystyna Krawczyk - Wybrane zagadnienia dotyczące składki ubezpieczeniowej - Monitor Ubezpieczeniowy nr 40 - grudzień 2009

Zgodnie z brzmieniem art. 805 §1 otwierającym  Tytuł XXVII  Kodeksu cywilnego poświęcony umowie ubezpieczenia cyt.: Przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swojego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Ustawa o działalności ubezpieczeniowej szerzej traktuje kwestie składki wskazując, że o jej wysokości decyduje zakład ubezpieczeń, jednakże po dokonaniu oceny ryzyka ubezpieczeniowego. Ponadto norma ta stwierdza, że wysokość składki powinna zapewnić wykonanie wszystkich zobowiązań wynikających z umowy ubezpieczenia i pokrycie kosztów wykonywanej działalności ubezpieczeniowej, a zakład ubezpieczeń obowiązany jest gromadzić odpowiednie dane statystyczne które stały się podstawą zarówno ustalania wysokości składek jak i rezerw techniczno-ubezpieczeniowych. Dodatkowo głównie ze względów ostrożnościowych znajdujących historyczne uzasadnienie, w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych znalazł się zapis mówiący o tym, że zakład ubezpieczeń przedstawia organowi nadzoru (Komisji Nadzoru Finansowego) informacje o taryfach składek za ubezpieczenia obowiązkowe i podstawach ich ustalenia. Dodatkowo informacja taka powinna zawierać w szczególności analizę szkodowości  oraz kosztów obsługi ubezpieczenia uzasadniającą wprowadzenie każdorazowej zmiany w taryfie. To, że zapisy ostrożnościowe znalazły się w ustawie, wskazuje na kapitalne znaczenie jakie dla prawidłowego funkcjonowania zakładu ubezpieczeń mają ustalone na bezpiecznym poziomie taryfy składek, gwarantując  należyte wywiązywanie się z zawartych umów nie zagrażając przy tym sytuacji finansowej ubezpieczyciela. Rzecznik Ubezpieczonych wyrażał wielokrotnie troskę o zgodne z prawem i realiami rynkowymi  kształtowanie taryf przez ubezpieczycieli. Jest to o tyle istotne, że z jednej i to tej ważniejszej strony, mamy w pamięci upadłości choćby Bydgoskiego „Gryfa" , Warszawskiej „Polisy", Poznańskiej „Hestji" czy  Gdańskiego „Gwaranta",  z drugiej zaś narzekania rodzimych kierowców na wysokie w ich opinii, ceny polis. Ponadto śledząc choćby reklamy kilku zakładów ubezpieczeń prowadzących działalność ubezpieczeniową, w tym również działających w systemie sprzedaży bezpośredniej tzw. direct, oferujących produkty ubezpieczeniowe w cenie relatywnie niskiej, konkurencyjnej wobec pozostałych ubezpieczycieli, siłą rzeczy rodzą się obawy o bezpieczny , zgodny z ustawowymi wymogami, poziom taryf  składek. Niepokój który obserwujemy wynika również z informacji dochodzących z rynku o niezadowalających  wynikach finansowych niektórych zakładów ubezpieczeń w część dotyczącej działalności prowadzonego przez nie  obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Dziwić więc może powstrzymywanie się przez części ubezpieczycieli przed dostosowaniem wysokości taryf składek do  faktycznych potrzeb, postrzegając to zjawisko jako wyjątkowo niebezpieczną dla całego rynku grę konkurencyjną. Ukształtowanie na relatywnie niskim poziomie taryf składek za obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne i niechęć ubezpieczycieli  do zmiany istniejącego stanu rzeczy, uwidacznia się niestety wprost w polityce odszkodowawczej prowadzonej przez wielu ubezpieczycieli. Za utrwalony i stale powtarzany argument mający znamiona swoistego rodzaju groźby jest twierdzenie części przedstawicieli środowiska ubezpieczeniowego, w odniesieniu do uwag poszkodowanych i instytucji reprezentujących ich interesy, iż zmiana standardów aktualnie stosowanych w zakresie polityki odszkodowawczej spowodowałaby konieczność podwyższenia taryf składek, a na to rynek ubezpieczeń nie może się przecież zgodzić. Wtóruje temu również część mediów, które zapowiedzi podwyżek taryf składek na to ubezpieczenie traktuje jako coś z założenia nieakceptowalnego, niezgodnego z prawem, a wręcz krzywdzącego obywateli - posiadaczy pojazdów mechanicznych. Przy takich okazjach media wypominają  ubezpieczycielom przykłady złych praktyk w likwidacji szkód zadając w podtekście równolegle pytanie: czy za słaby poziom świadczonych usług należy się większa zapłata -  podwyższona składka? Przypomnieć w tym miejscu można kilka z „dyżurnych" wręcz zarzutów stawianych ubezpieczycielom w związku z likwidacją szkód w ramach obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów jak przykładowo:

- nieuprawnione dążenie do kwalifikowania szkody w pojeździe, jako całkowitej;

- uznaniowe pomniejszanie odszkodowania za naprawę pojazdu o stopień amortyzacji wymienianych  części ;

- brak respektowania woli poszkodowanego w zakresie wyboru przez niego warsztatu naprawczego i części zamiennych użytych do naprawy pojazdu ;

- nieadekwatny do rzeczywistego rozmiaru szkody zwrot kosztów wynajmu pojazdu zastępczego;

- nadmierna skłonność do przypisywania czy podwyższenia stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody;

- nieadekwatny do rozmiaru uszczerbku na zdrowiu poziom zadośćuczynienia za ból i cierpienie jak również innych stałych lub okresowych świadczeń jak np. renty .

Można by wręcz pokusić się  o sformułowanie bardzo uproszczonego twierdzenia, z gatunku „czarnego humoru" i wyjątkowo dalekiego od idei ubezpieczenia - że posiadacze pojazdów realizują zobowiązania w zakresie uregulowania składki na obowiązkowe ubezpieczenie OC, płacąc pewną daninę nazywaną należną składką, a ubezpieczyciele w sytuacji wystąpienia szkody wypłacają świadczenia, które w odbiorze poszkodowanych są bardzo często iluzoryczne w swej wysokości w zestawieniu z faktycznym rozmiarem szkody. To z kolei wyjątkowo negatywnie odbija się na pojmowaniu idei ubezpieczeń przez społeczeństwo, a także niekorzystnym wizerunku całej ubezpieczeniowej branży, w ocenie obywateli.

W ostatnim czasie obserwujemy szereg czynników, które miały bezpośredni wpływ na zwiększenie wypłat przez ubezpieczycieli na rzecz ofiar wypadków drogowych. Z najistotniejszych należy wymienić wejście Polski do Unii Europejskiej i związane z tym  rozszerzenie zakresu terytorialnego udzielanej ochrony z polisy OC posiadaczy pojazdów, zmiany w prawie ubezpieczeniowym rozszerzające zakres należnych świadczeń o zadośćuczynienie dla najbliższych, jak również obserwowane tendencje w orzecznictwie sądowym itd. W tym kontekście nie do uniknięcia staje się dyskusja dotycząca przełożenia się tych czynników na konieczne zmiany w konstruowaniu i podwyższaniu taryf składek zamiast jak sądzimy, wyniszczającej rynek, polityki sprzedażowej.

Równie negatywnym i palącym problemem odnoszącym się do składki ubezpieczeniowej, ujawniającym się w praktyce obrotu, wymagającym pilnych zmian legislacyjnych jest tzw. „podwójne ubezpieczanie OC". Te bulwersujące konsumentów sytuacje wynikają najczęściej z braku znajomości przepisów prawa przez znaczą grupę posiadaczy pojazdów, co w rezultacie skutkuje objęciem ich ubezpieczeniem przez więcej niż jednego ubezpieczyciela. To z kolei powoduje przykry dla konsumenta obowiązek uregulowania składki ubezpieczeniowej na rzecz więcej niż jednego ubezpieczyciela. Upraszczając można powiedzieć, że przyczyną tego są głównie zapisy ustawy, której zasadniczym celem jest uniknięcie sytuacji braku ubezpieczenia jak np. automatyzm w zawieraniu umowy na kolejny okres, ale także trudności z dotrzymaniem wskazanych w ustawie terminów w których, zgodnie z przepisami należy złożyć oświadczenie o wypowiedzeniu umowy ubezpieczenia. Niestety olbrzymia część posiadaczy pojazdów nie zna przepisów, a ponadto są na ogół przeświadczeni, że analogicznie jak w postępowaniach przed organami fiskalnymi, administracyjnymi, czy sądami, za termin złożenia oświadczenia uznaje się datę wysłania pisma. W postępowaniach przed zakładami ubezpieczeń natomiast, zgodnie z przepisami za dzień złożenia oświadczenia woli przez stronę umowy - i to przy zachowaniu formy pisemnej - uważa się dzień, w którym faktycznie dotarło ono do  ubezpieczyciela. Niekorzystne zjawisko „podwójnego ubezpieczenia" posiadaczy pojazdów pomimo pozornych korzyści materialnych dla ubezpieczyciela, który dochodzi składki mimo że ubezpieczony legitymuje się ciągłością ochrony, posiadając polisę w innym zakładzie ubezpieczeń, stawia go w złym świetle i w dłuższej perspektywie negatywnie wpływa zarówno na jego wizerunek jak i całej branży. Z tych względów uważamy, że należy poddać zmianom aktualnie obowiązujące przepisy tak by przynajmniej zminimalizować to zjawisko, wyjątkowo w naszej ocenie  psujące relacje na linii ubezpieczony - ubezpieczyciel. Na szczególną uwagę zasługują te działania niektórych ubezpieczycieli, które umożliwiają zgodne przyjęcie rozwiązań korzystnych dla obu stron, niepotrzebnej i „niechcianej" umowy.

W odniesieniu do ubezpieczeń majątkowych dobrowolnych, szereg korzystnych dla ubezpieczonych zmian w odniesieniu miedzy innymi do składki, wprowadziła nowela do Kodeksu cywilnego, która weszła w życie z dniem 10  sierpnia 2007 roku. Dla przykładu, poprzedni stan prawny pozwalał zakładom ubezpieczeń na  rozwiązanie trwającej umowy ubezpieczenia, jeśli klient nie uregulował w wyznaczonym terminie raty składki. Nie trzeba już dzisiaj przypominać do jakich  przykrych sytuacji prowadziły te unormowania i jakie zmiany zostały wprowadzone do k.c. które obecnie wymagają od ubezpieczyciela uprzedniego wezwania „zapominalskiego" dłużnika, wyznaczenia mu odpowiedniego terminu, a dopiero po niezrealizowaniu płatności, rozwiązanie umowy.

Aktualnie nadal jednak występują, choć nielicznie, płaszczyzny konfliktów związane ze sposobem naliczania i rozliczania składki ubezpieczeniowej. Najczęstsze, obserwowane w ostatnim czasie przez Biuro Rzecznika Ubezpieczonych to kolejno problemy takie jak np.:

1.                  Nadubezpieczenia pojazdu w związku z zawieraną umową autocasco, czyli przyjmowaniem dla potrzeb danej umowy wartości ubezpieczanego pojazdu w zawyżonej wysokości w stosunku do jego faktycznej wartości rynkowej. Rezultatem tego jest zawyżona wartość ustalonej składki co niestety ujawnia się zazwyczaj dopiero wówczas gdy ubezpieczona osoba zgłosi z tytułu posiadanej umowy szkodę. W takich przypadkach na wniosek osoby ubezpieczonej, ubezpieczyciel dokonuje zazwyczaj zwrotu części niesłusznie naliczonej składki. Ubezpieczeni, którym nie przytrafiła się szkoda nie mają świadomości iż w ich przypadku miało miejsce nadubezpieczenie pojazdu, w następstwie którego doszło do przeszacowania opłaconej przez nich składki, a zawyżona wycena przedmiotu ubezpieczenia i tak by nie miała jakiegokolwiek wpływu na wartość odszkodowania;

2.                  Dyskusyjne postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia na podstawie których ubezpieczyciele pomniejszają odszkodowanie o kwotę, odpowiadającą procentowo określonej  różnicy miedzy wysokością zniżki określonej na podstawie oświadczenia ubezpieczonego o jego dotychczasowym przebiegu ubezpieczenia  a faktycznie przysługującym jej rozmiarem. Jest to naszym zdaniem działanie nieuprawnione, noszące znamiona „kary umownej" stosowanie której w umowach ubezpieczenia nie powinno mieć miejsca. Wydaje się bowiem, że zawierając umowę powinno się starannie ustalać prawo do zniżek w składce, a jeśli mimo tego doszło do nieuprawnionego z nich skorzystania - dopuszczalne może być wyłącznie  potrącenie przez ubezpieczyciela kwoty niedoszacowanej składki z należnego odszkodowania, co powinno przywrócić równowagę miedzy faktycznie ponoszonym ryzykiem, a wysokością faktycznie należnej składki;

3.                  Występujące w obrocie postanowień ogólnych warunków ubezpieczenia, które zezwalają ubezpieczycielowi na pomniejszenie ustalonego odszkodowania o kwotę  raty przy odszkodowaniu, mimo że termin jej płatności był określony na konkretną, dalszą datę. Tak formułowane zapisy są naszym zdaniem niekorzystne dla osoby ubezpieczonej i wewnętrznie niespójne, bo początkowo wyznacza się konkretny termin na zapłatę raty składki, a w momencie wystąpienia szkody czyli finansowo trudnym dla ubezpieczonej osoby, pozbawia się ją części należnego odszkodowania, gdyż pobiera się od niej składkę, której opłacenie zaplanowała wraz z ubezpieczycielem na późniejszy termin;

4.                  Zwrot części składki w sytuacji wyczerpania się sumy ubezpieczenia w trakcie jej trwania np. w sytuacji wystąpienia  tzw. szkody całkowitej w ubezpieczeniu autocasco. Naszym zdaniem aktualnie kwestia ta powinna być rozstrzygana tak jak stanowi to zapis art. 813 §1 k.c.  - " Składkę oblicza się za czas trwania odpowiedzialności ubezpieczyciela....." i wskazywanie na inne czynniki np. sumę ubezpieczenia nie ma uzasadnienia. Liczymy, że w tej kwestii wątpliwości zostaną rozstrzygnięte w orzecznictwie sądów;

5.                  Problemy na rynku bancassurance w odniesieniu do zwrotu części składki pobranej w związku z ubezpieczeniem kredytobiorcy, gdy ten wcześniej niż przewidziano w umowie kredytu dokona jego spłaty. Niektórzy ubezpieczyciele wskazują na to, że w warunkach umowy ubezpieczenia zawartej przez bank na rzecz kredytobiorcy znajdują się zapisy które stanowią, iż składka ustalana jest na pełen okres przewidziany na spłatę kredytu, a jego wcześniejsza spłata nie ma wpływu na jej wysokość. Uważamy, że w tym zakresie nadrzędne są zapisy bezwzględnie obowiązującego art.813 §1 k.c. a tym samym zwrot części składki w takich przypadkach jest w pełni należny;

6.                  „Puste" ubezpieczenia czyli problem zasadniczo pojawiający się choć nie tylko w praktyce bancassurance. Mam tu na myśli sytuacje gdy dochodzi do objęcia ubezpieczeniem osoby, która co do zasady, już w momencie zawierania z nią umowy - nie spełniała warunków kwalifikujących ją do skorzystania z ochrony ubezpieczeniowej. Problemy te odnoszą się np. starszych wiekiem kredytobiorców, których określony wiek eliminuje z grona uprawnionych do świadczenia lub do kredytobiorców o złym stanie zdrowia, cierpiących na schorzenia o przewlekłym charakterze, których śmierć z powodu tych schorzeń również wyłącza ochronę ubezpieczeniową. Składka (czasami bardzo wysoka) jest pobierana, umowa zawierana, a i tak świadczenie nie będzie przysługiwało i umowa pozostanie pusta bowiem, kredytobiorca nie mieści się w zakresie ochrony ubezpieczeniowej zapisanej w warunkach umowy.    


Jak ujawniają wskazane powyżej przykłady odnoszące się do szeroko rozumianej problematyki składki ubezpieczeniowej, a obejmujące swym zakresem jedynie część  występujących problemów - jest tematem złożonym, wywołującym w praktyce szereg konfliktów. Zapewne wiele z nich zostanie usuniętych po zmianach w ustawach ubezpieczeniowych nad którymi trwają prace w Ministerstwie Finansów. Inne zaś być może z czasem zostaną rozwiązane za sprawą orzecznictwa sądowego. Do tego czasu warto by jednak było, aby branża ubezpieczeniowa dbając o swój wizerunek, w sposób  życzliwy podchodząc do spraw spornych, sama rozwiązywała problemy obserwowane w praktyce. Dowodem na to, że z sukcesem można tak działać jest choćby przykład Link 4, który w sposób przyjazny klientowi rozwiązuje w wielu przypadkach  problem „podwójnego ubezpieczenia" w odniesieniu do obowiązkowego  OC posiadaczy pojazdów.    

Warto by było, aby na tym praktycznym, nieuregulowanym w ustawie, a dobrym standardem, posługiwali się inni ubezpieczyciele czego całej branży ubezpieczeniowej należy życzyć. 


Krystyna Krawczyk

dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych

Informacje prasowe z rynku

29.07.2010 - Ubezpieczenia majątkowe

KNF: zgłoszono ponad 200 tys. szkód "powodziowych"

czytaj więcej



29.07.2010 - Ubezpieczenia na życie

"Świat Zysków – Mistrzowski Duet" z PZU Życie

czytaj więcej



29.07.2010 - Zabezpieczenie emerytalne

W PPE Polacy zaoszczędzili już ponad 5 mld zł

czytaj więcej